Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złote jagody inków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złote jagody inków. Pokaż wszystkie posty

24 czerwca 2016

156 Owsianka z lodówki - bardzo dobra i przy okazji banalna w wykonaniu

Owsianka na zimno; z bananem, masłem orzechowym (crunchy) i złotymi jagodami inków*


Moja dzisiejsza (śniadaniowa) propozycja, jest idealna dla osób zabieganych o poranku.
Wykonanie zajmuje maksymalnie 2 minuty (wieczorem). 
Wspaniale sprawdzi się w taką upalną pogodę.
Jest bardzo, bardzo smaczna.
Polecam!



Składniki:
płatki owsiane: 5-6 łyżek
siemię lniane: łyżka
około 180 ml mleka sojowego naturalnego 
jogurt naturalny: dwie łyżki
+dowolne dodatki

Przygotowanie:
Wieczorem płatki - wymieszane z siemieniem lnianym - zalać mlekiem sojowym. Dodać jogurt naturalny. 
Wstawić na noc do lodówki.
Rano: wyjąc z lodówki, dodać dodatki i gotowe! :)






*miechunka już kiedyś pojawiła się na moim blogu: 

02 sierpnia 2015

137 Wyjątkowy i wyśmienity omlet. Pourodzinowo wracam po krótkiej przerwie

Pełnoziarnisty omlet bananowy z nasionami chia i siemieniem lnianym,

podany z serkiem homogenizowanym, bananem, chią oraz *złotymi jagodami inków


Jest to mój pierwszy post napisany po krótkiej przerwie i osiemnastych urodzinach. Prawdę mówiąc miałam problem żeby się do niego zabrać i zdecydować co w nim ma się pojawić. Ostatecznie postanowiłam zamieścić przepis na mega pysznego omleta, a także zdjęcia kwiatuszków, tortów. W tym roku urodzinowe świętowanie rozciągnęło się aż na 3 dni. Spędziłam ten czas wspaniałe i ciesze się, ze otaczają mnie tacy cudowni ludzie - przyjaciele oraz świetna rodzina. Jeżeli ktoś z Was to czyta, to pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję!

Składniki:
  • banan średniej wielkości
  • mąka pełnoziarnista (dałam razową): 4 łyżki
  • mielone siemię lniane: łyżeczka
  • nasiona chia: łyżeczka
  • jajko
  • dodatkowo: *złote jagody inków, serek homogenizowany naturalny, banan, chia
Banana rozciapciałam widelcem, dodałam mąkę, siemię, nasiona chia i wymieszałam. Jajko wbiłam do oddzielnego kubka, rozmieszałam białko z żółtkiem i dodałam do ciasta tyle ile potrzebowałam (dałam mniej więcej pól i resztę zostawiłam w lodówce na naleśniki :))
Ciasto smażyłam na dobrze rozgrzanej patelni (teflonowa do naleśników - zawsze na niej robię placki, naleśniki, omlety), którą przetarłam olejem rzepakowym. 


*Jeżeli chodzi o te kuleczki, które przypominają wyglądem rodzynki, są to złote jagody inków. Mój nowy hit. Wygrały z daktylami, które już mi się przejadły :D Dostałam je od przyjaciółki, w pudełeczku kulinarnych dobroci (zdjęcie niżej). Jadłam je dzisiaj po raz pierwszy i jak dla mnie są pyszne, nie są za słodkie, a troszkę kwaskowate. Jak poczytałam o ich właściwościach w internecie, to dowiedziałam się, że dodatkowo są bardzo zdrowe. Zainteresowanych większą ilością informacji odsyłam do źródła (link).